Nadmierny i długotrwały hałas, może skutkować chorobami serca.

PRAWDA Hałas nie jest dla naszych uszu niczym przyjemnym. Tym bardziej, jeśli nie pozwala on nam się skupić czy zasnąć. Wiąże się to wówczas ze stresem i zdenerwowaniem, a stad już prosta droga do zaburzeń układu krwionośnego i naczyń wieńcowo-sercowych. 
Oczywiście duże znaczenie ma tutaj natężenie hałasu oraz czas, w jakim działa on na nasze uszy. Cyklicznie przeszkadzający nam uporczywy dźwięk przez co najmniej 8 godzin dziennie, może prowadzić do uszkodzenia słuchu już po kilku latach. Początkowo nikt nie zdaje sobie z tego sprawy. Jednak, jeśli działa na nas dźwięk na poziomie 100 dB, wówczas już po 15 minutach stan naszego słuchu i stan naszego zdrowia, znacznie się pogarsza! 
Progiem szkodliwości jest poziom hałasu w wymiarze 65 dB, czyli takie natężenie, jakie generowane jest przez „dźwięki ulicy”. Już charakterystyczne „dzwonienie” w uszach, słyszane wyraźnie szmery i inne natrętne sygnały, powinny skłonić nas do poradzenia się specjalisty.